dawno do was nie pisalam ale to pewnie dlatego ze nie mialam na to czasu >;]
kilkanascie minut temu wrocilam z dwudniowej wyprawy kajakowej
spalam pierwszy raz pod namiotem co jest moze troche dziwne ale tak jakos sie zlozylo >8D
nocowalismy w fajnym gospodarstwie agroturystycznym nad rzeka liwiec w wolce proszewskiej
sadze ze- jak na pierwszy raz- szlo mi calkiem niezle >8]
liwiec jest jednak bardzo kreta rzeka wiec kilka razy wplynelam w trzciny
do wody wpadlam tylko raz i to nie z kajaka tylko przy wysiadaniu
a wiec na koniec... polecam wypozyczanie kajakow w wolce proszewskiej i aktywny wypoczynek!! [oczywiscie raz na jakis czas >;]]
a i jeszcze jedno- nigdy nie zapominajcie DOKLADNIE sie popsikac przed komarami i innymi insektami
moje nogi to istne pobojowisko >8P
WITAM WSZYSTKICH!!
Miej do siebie cierpliwość, w końcu spędzisz ze sobą całe życie.
Haha :D
OdpowiedzUsuńIstne pobojowisko-fajnie to ujęłaś. Na pewno musiało być fajnie, kajaki, namioty i ...komary!!
aleksia56.blogspot.com
w namiocie na szczescie nie bylo zadnych robali ^^
OdpowiedzUsuńale przed pojsciem spac na grillu- to tak jakby zlecialy sie z calej okolicy specjalnie do nas >:p
a i jeszcze jedno
OdpowiedzUsuńw lipcu pewnie znowu bede plynac >:D